Będąc już "dużą dziewczynką" poczułam ZEW. Zaraziłam się. Postanowiłam spróbować. Najpierw pojedynczo, potem całymi stadami. W ten sposób poznawałam nowe techniki rękodzielnicze. Nadal jest wiele takich, które pozostają dla mnie tajemnicą. Być może kiedyś po nie sięgnę. Póki co cieszę się tymi które zmam, zgłębiam je i... nieustannie żałuję, że mam dla nich tak mało czasu!

Każdą chwilę poświęcam na pasję! Witam Cię w moim rękodzielniczym świecie przyjemności :)

wtorek, 7 maja 2013

Piórnik

Miałam wczoraj wenę! Podsycaną pięknymi prezentami jakie dostałam i irytacją na długopisy, które z racji tego, że lubię mieć jakiś w zasięgu ręki, zazwyczaj leżą luzem na stoliku ;) I właśnie tak powstał wieczorem piórnik :) Nie dość, że na stoliku ład zapanuje, to jeszcze na uczelnię zabiorę zorganizowany zestaw :)

Zielonej włóczki już niewiele mi zostało i chyba nawet wiem co z niej powstanie ;)




Piórnik zapinany jest na kwiatkowy guzik, za dziurkę robi rząd słupków ;) 

Jestem bardzo zadowolona z tak spędzonego wieczoru :)


15 komentarzy:

  1. No bardzo ładny piórnik i kwiatuszek jaki ładny:)oby szydełka mojego kochanego było u Ciebie więcej:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haftowałam, haftowałam, haftowałam... nie żebym się zmęczyła, bo przy metryczce pracowało mi się cudnie, ale pora na trochę wytchnienia z szydełkiem ;) Niestety to czym się teraz zajmuję będę mogła pokazać dopiero w czerwcu. Ale za to będzie dużo różnych szydełkowych tworów ;)

      Usuń
  2. Nie dziwie sie ze wieczor udany. Tez lubie takie wieczory.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda tylko, że po takich wieczorach poranki są mniej przyjemne ;) Tak bardzo chciałam dokończyć, że rano wstać znów nie mogłam ;)

      Usuń
  3. No to zapanował ład i porządek :) Długopisy pewnie zadowolone z nowego "miejsca pobytu" ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie słyszałam żeby narzekały ;)

      Usuń
  4. Fajnie, że znalazłaś czas, żeby się obdarować. Czasem chwila przyjemności jest warta niedospania. A że jeszcze kreacja znalazła praktyczne zastosowanie, to tylko się cieszyć. :) Uroczy kwiatuszek. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, dla siebie rzadziej czas znajduję, ale nie traktuję się tak całkiem po macoszemu ;) Teraz też robię coś, co w sumie mogłabym wykorzystać jako prezent (bo będzie okazja), ale ze względu na tematykę nie będę chyba umiała się rozstać ;)
      A kwiatek to najprostsza wariacja na temat magicznego kółka ;)

      Usuń
    2. Ostatnio narobiłam się sporo magicznych kółek w zabawkach. :D I następna porcja przede mną. :)

      Usuń
  5. Świetny piórniczek:) Ja też niedawno zrobiłam ale mi nie wyszedł:( Może za kolejnym podejściem coś z tego będzie;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wierzę, że Tobie coś mogło nie wyjść :)Takie słodziaki tworzysz... Ale skoro uważasz, że nie wyszło, to już absolutnie pewna jestem, że kolejne podejście będzie całkowicie udane :)

      Usuń
    2. Fajnie wyszła pierwsza storna z ozdobami ale ja zrobiłam drugą i połączyłam to się taki flak zrobił, że zniechęcona rzuciłam go w kąt;) U mnie nieudane maskotki kończą jako zabawki dla kotów. I po całym domu walają się np. lalkowe główki;)

      Usuń
    3. Dla każdego coś miłego - koty też muszą mieć jakąś rozrywkę :)

      Usuń

Będzie mi bardzo miło jeśli poświęcisz mi chwilkę i napiszesz komentarz :)