Mowa oczywiście o metryczce, którą prezentowałam już w trzech etapach przejściowych. Dziś przesyłka dotarła do Malwiny, a ja mogę zaprezentować efekt końcowy, już z napisami.
Poznałam też (wprawdzie tylko na zdjęciu, ale to już coś! :)) słodziutkiego Krystianka, a z metryczką poleciały w kopercie moje serdeczne życzenia. Niech chłopiec rośnie zdrowo i szczęśliwie!
Do napisu użyłam muliny cieniowanej. Taki był mój zamysł żeby urozmaicić trochę całość, więc jak trafiła się okazja żeby taką właśnie nitkę zakupić to nie zastanawiałam się ani chwili :)
Metryczka dotarła do Malwiny, o czym dowiedziałam się z postu :) Podoba się, a to najważniejsze! No, może jeszcze fajnie by było, gdyby Mały Kawaler po latach też był zadowolony :)
