Niereformowalna jestem, wiadomo! ;) Że niby czasu nie mam, że zaległości, że teraz to już w ogóle prawie nie zajmuję się robótkami, bo dojazdy, obiady, dom (tak, tak, chyba się przeprowadziłam ;)). A jednak co robię? Widzę wyzwanie i się zapisuję. Oczywista oczywistość ;)
Od jakiegoś czasu można na moim blogu zaobserwować banerek do wyzwania 12 czapek w 1 rok organizowanego przez Korespondentkę Wojenną. Dołączyłam, choć nie będę rwać włosów z głowy jeśli nie dotrwam do końca :) Coś ostatnio często właśnie w ten sposób podchodzę do różnych spraw ;)
Oczywiście już zdążyłam namieszać, bo się zapisałam i tam gdzie trzeba było linkować swoje listopadowe czapki ja walnęłam link do bloga, bo mnie pomroczność ogarnęła i myślałam, że to miejsce na zgłoszenie się w ogóle, ech... może będzie mi wybaczone ;)
Ale teraz już jestem, z czapką, która od jakichś 3 tygodni jest gotowa... Dopiero udało mi się zdjęcia zrobić, taka ze mnie błyskawica ;)
Czapka, a właściwie czapeczka, bo to rozmiar noworodkowy :) Doszłam do wniosku, że skoro czasu mało, to warto może robić rzeczy, które robią się szybko :D
Czapusia nie ma właściciela/właścicielki. Nawet nie jest mi wiadomo żeby jakiś/jakaś się miał/-a pojawić w najbliższej przyszłości. Na razie jest u mnie, potem... może ofiaruję ją na aukcje dla WOŚP... :)
Wzór: klik!
Rozmiar: na zdjęciach założona na styropianową kulkę o średnicy 12 cm
Moja pierwsza na drutach, specjalnie na tę okazję zakupionych ;)
Będąc już "dużą dziewczynką" poczułam ZEW. Zaraziłam się. Postanowiłam spróbować. Najpierw pojedynczo, potem całymi stadami. W ten sposób poznawałam nowe techniki rękodzielnicze. Nadal jest wiele takich, które pozostają dla mnie tajemnicą. Być może kiedyś po nie sięgnę. Póki co cieszę się tymi które zmam, zgłębiam je i... nieustannie żałuję, że mam dla nich tak mało czasu!
Każdą chwilę poświęcam na pasję! Witam Cię w moim rękodzielniczym świecie przyjemności :)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dla niemowlaka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dla niemowlaka. Pokaż wszystkie posty
środa, 26 listopada 2014
piątek, 11 lipca 2014
Sportowa elegancja na zielono
Jakiś czas temu dowiedziałam się o przyjściu na świat nowego małego człowieczka :) Oczywiście jest to kolejny chłopiec - w moim otoczeniu rodzą się od dwóch lat sami chłopcy (a jest ich naprawdę sporo ;))
Dwa dni później mieliśmy razem z F. odwiedzić znajomych i ich synka, potem się termin przesunął o kolejne kilka dni... spotkanie nadal nie nastąpiło ;)
Ale co wydziergałam w pośpiechu to się nie zmarnuje ;)
Na pierwszy ogień poszły buciki - tym razem trampeczki w kolorze soczystej trawy :) Wykonane wg powszechnie chyba znanego wzoru, który znaleźć można tu: KLIK.
Buciki wykonałam z podwójnej nitki, bo z pojedynczej, mimo operowania szydełkiem zalecanym w opisie, wychodził mi rozmiar liliputkowy ;)
Efekt moich zmagań z dopasowaniem rozmiaru prezentuje się następująco:
Kiedy termin wizyty się przesunął postanowiłam dorobić do bucików coś do kompletu ;) Prosta czapeczka z uroczym daszkiem i mała muszka uczynią z Maluszka eleganta w wersji sportowej ;)
Na koniec wykombinowałam pudełko, w które zapakowałam cały komplet i... do tej pory jestem gotowa żeby odwiedzić Malucha :) Oby nie za późno, bo buciki wprawdzie zrobione na wyrost, ale czapeczka może się okazać nieprzydatna...
Dwa dni później mieliśmy razem z F. odwiedzić znajomych i ich synka, potem się termin przesunął o kolejne kilka dni... spotkanie nadal nie nastąpiło ;)
Ale co wydziergałam w pośpiechu to się nie zmarnuje ;)
Na pierwszy ogień poszły buciki - tym razem trampeczki w kolorze soczystej trawy :) Wykonane wg powszechnie chyba znanego wzoru, który znaleźć można tu: KLIK.
Buciki wykonałam z podwójnej nitki, bo z pojedynczej, mimo operowania szydełkiem zalecanym w opisie, wychodził mi rozmiar liliputkowy ;)
Efekt moich zmagań z dopasowaniem rozmiaru prezentuje się następująco:
Kiedy termin wizyty się przesunął postanowiłam dorobić do bucików coś do kompletu ;) Prosta czapeczka z uroczym daszkiem i mała muszka uczynią z Maluszka eleganta w wersji sportowej ;)
Na koniec wykombinowałam pudełko, w które zapakowałam cały komplet i... do tej pory jestem gotowa żeby odwiedzić Malucha :) Oby nie za późno, bo buciki wprawdzie zrobione na wyrost, ale czapeczka może się okazać nieprzydatna...
czwartek, 3 lipca 2014
Na morskim dnie...
Przybywam do Was dziś z morskimi opowiastkami ;) Mojej koleżance urodził się niedawno synek. Pokazywałam Wam już kiedyś śliniaczek... nie pokazywałam? Przeglądam teraz posty w celu podlinkowania odpowiedniego i nie mogę znaleźć! Czyli mam większe zaległości niż myślałam?
Kiedy chłopiec okazał się być chłopcem wykonałam dla niego śliniaczek. Niektórzy mówią, że niepraktyczny... ja bym się nie obawiała go używać ;) Ale przede wszystkim jest słodki i właściwie może nawet wylądować w ramce jako ozdoba pokoju dziecięcego - jak kto woli ;)
Złota-Pomarańczowa Rybka na szczęście ;) - wzór KLIK
Kiedy chłopiec okazał się być chłopcem wykonałam dla niego śliniaczek. Niektórzy mówią, że niepraktyczny... ja bym się nie obawiała go używać ;) Ale przede wszystkim jest słodki i właściwie może nawet wylądować w ramce jako ozdoba pokoju dziecięcego - jak kto woli ;)
Wzór na śliniaczek dostępny TU
Ale kiedy Młodzieniec przyszedł na świat wypadało obdarować go bezpośrednio :) Dla małego Sebusia zrobiłam morską girlandę do zawieszenia nad łóżeczkiem czy wózkiem. Poszczególne zabawki zdjęte ze sznurka mogą służyć jako przytulanki-grzechotki :)
Oto cały zestaw i zbliżenia na poszczególne elementy:
Krabik - wzór KLIK
Gwiazdka z inicjałem na plecach :D - wzór KLIK
Ośmiorniczka - wzór KLIK
Morski Rumak - wzór KLIK
A dla Starszej Siostry zrobiłam torebkę. Bardzo się podobała, ale "mogła być większa" :D Zapomniałam sprawdzić rozmiary torebeczki, ale pomieściła ona w sobie spokojnie całą girlandę młodszego brata, a na upartego zmieściłaby się tam jeszcze druga taka ;) No ale małe damy mają wiele ważnych rzeczy, które zawsze muszą mieć przy sobie ;) Dla 3-letnich dziewczynek polecam więc wersję "dorosłą", a wzór tu KLIK
niedziela, 12 stycznia 2014
Dla dziewczynek
Piszę taki szybki post w czasie weekendu uczelniano-romantycznego, kiedy do komputera mam szansę dopaść na 5 min ;)
Ci z Was, którzy mnie odwiedzają mniej lub bardziej regularnie, dobrze wiedzą, że na potrzeby moich produkcji i sesji pożyczyłam od pewnej Młodej Damy (córki mojej kuzynki) lalkę-bobasa. Bardzo się zżyłam z tą zabawką ;) Całkiem serio myślę o zakupie własnej lali, bo lubię dziergać dla dzieci, a taka lala jest bardzo pomocna :) Jednak z tą pożyczoną przyszło się pożegnać, nie mogłam ryzykować, że stanę się tą złą ciotką, co to lalki kradnie dziewczynkom :D
W prezencie dziękczynnym powstała czapka. Pierwsza wersja okazała się za mała - tu winię Internety! ;) Postępowałam wg wskazówek i wykonałam czapeczkę na obwód sugerowanym dla 7-letniej dziewczynki i okazało się, ze obwód ten jest 7 cm za mały! Wycofałam się więc z tym prezentem i obiecałam poprawę ;)
Oto co wyszło:
Przy okazji pierwszej wizyty z nieudaną czapką dowiedziałam się, że mojej kuzynce marzy się opaska na głowę z kwiatkiem dla młodszej córki. Mówisz-masz :)
Żałuję, że nie mam zdjęć na główce Matyldy, ale dzieciątko spało kiedy przyjechałam.
Ci z Was, którzy mnie odwiedzają mniej lub bardziej regularnie, dobrze wiedzą, że na potrzeby moich produkcji i sesji pożyczyłam od pewnej Młodej Damy (córki mojej kuzynki) lalkę-bobasa. Bardzo się zżyłam z tą zabawką ;) Całkiem serio myślę o zakupie własnej lali, bo lubię dziergać dla dzieci, a taka lala jest bardzo pomocna :) Jednak z tą pożyczoną przyszło się pożegnać, nie mogłam ryzykować, że stanę się tą złą ciotką, co to lalki kradnie dziewczynkom :D
W prezencie dziękczynnym powstała czapka. Pierwsza wersja okazała się za mała - tu winię Internety! ;) Postępowałam wg wskazówek i wykonałam czapeczkę na obwód sugerowanym dla 7-letniej dziewczynki i okazało się, ze obwód ten jest 7 cm za mały! Wycofałam się więc z tym prezentem i obiecałam poprawę ;)
Oto co wyszło:
Przy okazji pierwszej wizyty z nieudaną czapką dowiedziałam się, że mojej kuzynce marzy się opaska na głowę z kwiatkiem dla młodszej córki. Mówisz-masz :)
Żałuję, że nie mam zdjęć na główce Matyldy, ale dzieciątko spało kiedy przyjechałam.
Miłej niedzieli Wam życzę :)
piątek, 10 stycznia 2014
Będzie chłopak!
Moją nową tradycją stało się, że ilekroć dowiaduję się, że któryś z moich przyjaciół, albo ktoś w rodzinie oczekuje dzieciątka, mnie zaczynają swędzieć palce do szydełka ;) Tak też było tym razem! Będzie chłopak, trzeci w tej "kolekcji" :) No to będą też buciki, dziś właśnie dotarły, więc się temat na posta sam nasunął ;)
Swoją drogą coś dużo tych chłopaków - w moim otoczeniu dużo jest świeżo upieczonych mam i jeszcze kilka spodziewa się rozwiązania wkrótce i wszędzie są to chłopcy. Nie dane mi chyba będzie dziergać różowe kokardki :D
A oto rzeczone buciki :)
Swoją drogą coś dużo tych chłopaków - w moim otoczeniu dużo jest świeżo upieczonych mam i jeszcze kilka spodziewa się rozwiązania wkrótce i wszędzie są to chłopcy. Nie dane mi chyba będzie dziergać różowe kokardki :D
A oto rzeczone buciki :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)