Będąc już "dużą dziewczynką" poczułam ZEW. Zaraziłam się. Postanowiłam spróbować. Najpierw pojedynczo, potem całymi stadami. W ten sposób poznawałam nowe techniki rękodzielnicze. Nadal jest wiele takich, które pozostają dla mnie tajemnicą. Być może kiedyś po nie sięgnę. Póki co cieszę się tymi które zmam, zgłębiam je i... nieustannie żałuję, że mam dla nich tak mało czasu!

Każdą chwilę poświęcam na pasję! Witam Cię w moim rękodzielniczym świecie przyjemności :)

piątek, 10 stycznia 2014

Będzie chłopak!

Moją nową tradycją stało się, że ilekroć dowiaduję się, że któryś z moich przyjaciół, albo ktoś w rodzinie oczekuje dzieciątka, mnie zaczynają swędzieć palce do szydełka ;) Tak też było tym razem! Będzie chłopak, trzeci w tej "kolekcji" :) No to będą też buciki, dziś właśnie dotarły, więc się temat na posta sam nasunął ;)

Swoją drogą coś dużo tych chłopaków - w moim otoczeniu dużo jest świeżo upieczonych mam i jeszcze kilka spodziewa się rozwiązania wkrótce i wszędzie są to chłopcy. Nie dane mi chyba będzie dziergać różowe kokardki :D


A oto rzeczone buciki :)









8 komentarzy:

  1. Fajne buciki:)Mój synuś się jeszcze swoich nie doczekał:)

    OdpowiedzUsuń
  2. śliczne, fajny prezent zrobiłaś

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie dziwie się, że tak Cię ciągnie do szydełkowania dla maluchów, bo efekty są przesłodkie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dziękuję Wam serdecznie! :)

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi bardzo miło jeśli poświęcisz mi chwilkę i napiszesz komentarz :)